Jak wygląda wizyta u trychologa?
Przebieg konsultacji trychologicznej: trichoskopia, szczegółowy wywiad i badania laboratoryjne, na których opiera się rozpoznanie.
Wizyta u trychologa nie jest nieprzyjemna, ani też bolesna. Trycholog zwykle przeprowadza badanie zwane trichoskopią. Trichoskopia polega na obserwacji włosa w przybliżeniu nawet 200-krotnym. Podczas badania widoczne są wszystkie zmiany na skórze głowy, w tym stopień jej zanieczyszczenia, skłonności do nadmiernego przetłuszczania, podrażnienia, stany zapalne, kondycja mieszków włosowych i włosów. Dzięki tej technice, trycholog może zauważyć problem i zlecić dalszą diagnostykę. Trichoskopia nie wiąże się z wyrywaniem włosów.
Bardzo ważną rzeczą jest szczegółowy wywiad dotyczący samego klienta oraz jego rodziny, podczas którego możemy częściowo dowiedzieć się, czy z łysieniem w rodzinie był kiedykolwiek problem. Te informacje są bardzo pomocne w diagnostyce, jak i podjęciu działań terapeutycznych. W wywiadzie pada między innymi to, od kiedy trwa wzmożone wypadanie włosów, czy ma charakter sezonowy, czy raczej stały, czy zdarzają się okresy poprawy, jak wyglądało to u przodków, jakie leki są przyjmowane na stałe lub doraźnie, jakie preparaty stosowano wcześniej i jakie choroby przewlekłe występują. Trzeba zwrócić uwagę na niedobór witaminy D3, niedobór ferrytyny, czyli białka, które na terenie naszego organizmu wiąże żelazo, niedobór kwasu foliowego. Przy niedoborze ferrytyny suplementuje się preparaty żelaza. Samo żelazo nie ma takiej wartości diagnostycznej, co ferrytyna. Ferrytyna, jak już pisałam wcześniej, jest białkiem magazynującym żelazo w organizmie człowieka, z którego to źródła czerpią zasoby włosy, natomiast stan żelaza wynika w głównej mierze z aktualnej diety. Jeżeli magazyn jest pusty, to najpierw ulegają zaopatrzeniu w żelazo te narządy, które są niezbędne do życia: serce, mózg, wątroba, nerki. A włosy w procesie ewolucji są drugo-, a nawet trzecio-planowe (obok paznokci, czy zębów). Zatem przy małych zasobach ferrytyny w organizmie włosy mogą wypadać, a paznokcie rozdwajać się. Dalej - choroby autoimmunologiczne tarczycy, jak: choroba Hashimoto czy Gravesa-Basedowa. Hiperprolaktynemia, hiperkortyzolemia. Dodatkowymi czynnikami są stres, zmiany temperatury w postaci oparzenia słonecznego, czy odmrożenia. Przyczyną łysienia telogenowego mogą być również leki, w tym środki znieczulające stosowane podczas operacji. Uff.. dużo tego - choć i tak w skrócie.
Trycholog to nie wróżka, nie wyczyta z trichoskopii, czego brakuje w organizmie, choć niektórzy, przychodząc na wizytę, tak właśnie myślą. Często słyszę prośbę, żeby powiedzieć, jakich pierwiastków brakuje. Otóż nie powiem, bo nie wiem! Bardzo ważne są badania, bo na tym również opiera się wizyta trychologiczna - na trichoskopii, wywiadzie i badaniach.
Badania, jakie są potrzebne
- badania ogólne: morfologia, witamina B12 i ferrytyna (białko odpowiedzialne za gromadzenie żelaza), poziom żelaza, Wit. D3, cynk
- badania hormonalne: androstendion, wolny testosteron, prolaktyna, kortyzol
- badania tarczycowe: TSH, fT3, fT4, przeciwciała przeciwtarczycowe
Kuracje trychologiczne zależą oczywiście od stopnia zaawansowania i rodzaju łysienia. Czasem postępowanie ogranicza się do peelingu, dobranego szamponu i kosmetyków pielęgnujących skórę głowy. Po zakończeniu zabiegów pielęgnacja zwykle jest kontynuowana - suplementacja i masaż głowy zostają częścią codziennych nawyków, bo skóra głowy pozostaje środowiskiem, w którym rośnie włos. Czasem opieka musi być rozłożona na wiele lat. Często używam porównania, że skóra głowy jest jak ziemia: pole uprawia się systematycznie, a nie doraźnie, i nie da się tego zastąpić samymi pestycydami.
Zacznij od konsultacji trychologicznej
Na konsultacji oglądamy skórę głowy w trichoskopie i spisujemy indywidualny plan pielęgnacji. Bez obietnic, z konkretnym kolejnym krokiem.
